To mogą być drobiazgi, lecz przesadna cisza w domu, chodzenie na paluszkach koło dziecka, chuchanie i dmuchanie, pozwalanie na wszystko, nie sprzyja wytworzeniu mechanizmów obronnych, co sprawia, że dziecko jest podatne ponad miarę na różne bodźce. Dziecko nadwrażliwe odczuwa wszystko intensywniej niż jego rówieśnicy.
Wysoko wrażliwe dziecko Jak zrozumieć dziecko i pomóc mu żyć w przytłaczającym świecie? Elaine Aron. 10 7.4 (65 ocen) wspólnie z Broszurowa ze skrzydełkami:
Wysoko wrażliwe dziecko - jakje rozpoznać? Wysoko wrażliwe dziecko, aby rozwijało się harmonijnie, czuło bezpieczne i było szczęśliwe, musi być przez otoczenie akceptowane takie, jakim jest. Doskonale opisała to Elaine Aron w książce "Wysoko Wrażliwe Dziecko. Jak je zrozumieć i pomóc mu żyć w przytłaczającym świecie".
Jeśli będzie ich więcej niż 10, to oznacza, że dziecko jest wysoko wrażliwe. łatwo je przestraszyć; ma delikatną skórę, mówi często, że drażnią je szwy w metkach, czy np. metki na ubraniach, bywa zdezorientowane w głośnych miejscach; surowe kary nie motywują go (lepiej działają łagodne wskazówki i uwagi);
Nie brakuje jednak i wad bycia WWO. Osoby wysoko wrażliwe bywają bardziej nerwowe, silniej odczuwają stres, czasem lęk, który może blokować przed działaniem. W warunkach niesprzyjających (np. w hałasie) bywają drażliwe, nie mogą skupić się na zadaniu. Narażenie na nadmiar bodźców powoduje u nich zmęczenie i chęć wycofania
W pierwszej kolejności należy zidentyfikować, czy mamy do czyniania z wysoko wrażliwym dzieckiem. Wstępne rozpoznanie cech temperamnetu często opiera się na analizie zachowań, które w przypadku dzieci wysoko wrażliwych (patrz: Raport SR) mogą być mylone w obrazie klinicznym z zabudzeniami m.in. nadpobudliowością, zaburzenia integracji
. Osoba wysoce wrażliwa doświadcza świata inaczej niż inni. Ze względu na biologiczne różnice, z którymi się urodziła, jest bardziej świadoma pewnych odmienności, a także głęboko przetwarza informacje. Jak wspierać taką osobę, jeśli znajduje się w grupie dzieci o innym stopniu wrażliwości? Czy można ułatwić jej funkcjonowanie, by jej rozwój przebiegał prawidłowo? KIM JEST WWO? Wysoko wrażliwa osoba (WWO) to termin stworzony do określenia grupy ludzi, których mózgi bardzo głęboko przetwarzają wszystkie informacje, w tym emocje, myśli i bodźce sensoryczne. To sprawia, że są bardziej wrażliwi, zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie, w porównaniu z innymi ludźmi. Osoba wysoko wrażliwa posiada cechę temperamentu, którą profesjonalnie określa się wrażliwością przetwarzania sensorycznego. Cecha ta opisuje zarówno pozytywne, jak i negatywne, międzyludzkie różnice we wrażliwości na środowisko. Samo pojęcie wysoko wrażliwej osoby zostało wprowadzone przez dr Elaine Aron (psycholożkę i autorkę książki Wysoko wrażliwi, wydanej w 1996 r.). Dzięki sukcesowi tej publikacji zostało ono spopularyzowane i coraz częściej używane jest przez osoby interesujące się własnym rozwojem. Warto pamiętać, że wysoka wrażliwość to cecha osobowości, a nie zaburzenie czy też choroba. Samo pojęcie nie jest jeszcze naukowo do końca określone. Według dr Elaine Aron szacuje się, że ok. 20% populacji rodzi się z wyższą wrażliwością na przetwarzanie sensoryczne. Oznacza to, że układ nerwowy takich osób przetwarza informacje bardziej szczegółowo, niż to występuje u innych. Tak dokładne przetwarzanie, mimo swoich plusów, może prowadzić do nadmiernej stymulacji. WYSOKO WRAŻLIWE DZIECKO Jest bardzo prawdopodobne, że w każdej grupie znajduje się kilka wysoko wrażliwych dzieci. Wysoka wrażliwość wiąże się zarówno z pozytywnymi cechami, jak i tymi, które mogą utrudniać ogólne funkcjonowanie. Dla części wysoko wrażliwych dzieci problemem jest ich wysoka wrażliwość na hałas, zwykle nieodłącznie związanym z przebywaniem w tłumie dzieci. Także zdobywanie pewnych umiejętności społecznych zajmuje im trochę więcej czasu, co może skutkować przypisaniem im „łatki” nieśmiałych i wycofanych. Wiele wysoko wrażliwych osób reaguje emocjonalnie na wszelkie niesprawiedliwości, a także z trudnością dostosowuje się do zmian i bycia „pod presją”. Poprzez swoje przeczulenie na wszelkie bodźce, łatwo czują się przytłoczeni własnymi emocjami. Zrozumienie WWO może obudzić wrażliwość u innych osób, przebywających razem z nimi. Szkolenia nauczycieli na temat osób bardzo wrażliwych prawie jednak nie występują. Z pewnością jest to obszar, który wymaga większej uwagi systemu edukacji. Nieznajomość potrzeb i funkcjonowania WWO może prowadzić do niepotrzebnego etykietowania, czego można by łatwo uniknąć, gdyby nauczyciele stali się bardziej świadomi tego problemu i zaczęli stosować skuteczne strategie na swoich zajęciach. Wielu z nauczycieli wskazuje, że wiedzieli, że niektórzy z ich uczniów są bardziej wrażliwi, ale nie byli w pełni zaznajomieni z pojęciem osób wysoko wrażliwych. Zapytani o to, jak dbają o swoich wrażliwych uczniów, często odpowiadali, że zwykle próbują bardziej zaangażować ich w zadania lub zadawać im otwarte pytania, jednak bez świadomości, czy to naprawdę jest najlepsze wsparcie. Niektórzy wspominają także, że brakuje dostępnych zasobów, a uczniowie, którzy gorzej radzą sobie z nauką, a także ci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi i niepełnosprawnościami, są zwykle postrzegani priorytetowo. Nauczycielom trudno było określić, jak zapewnić wysoko wrażliwym uczniom prawidłowe warunki rozwoju. Jest to kluczowy problem, gdyż w sytuacji, kiedy bardzo wrażliwi uczniowie znajdują się w sprzyjającym środowisku, osiągają lepsze oceny i wyższy poziom umiejętności społecznych (Baryła-Matejczuk, 2020). ZNAKI SZCZEGÓLNE Dziecko wysoko wrażliwe może powoli odpowiadać na pytania, a także odpowiadać nietypową konstrukcją zdania. Bardzo łatwo nadmiernie się stymuluje i nie radzi sobie dobrze z terminowością lub presją czasu. Zdarza się też, że reaguje emocjonalnie i z trudnością przyjmuje krytykę. Warto, by nauczyciele uświadomili sobie te różnice na początku drogi edukacyjnej tych dzieci i zrozumieli, że dostrzeżenie tych znaków może pomóc w rozpoczęciu procesu ich identyfikacji. Częścią tego procesu powinno być również ostrożne określanie dzieci jako „nadwrażliwych” lub „zbyt delikatnych”, aby ich nie etykietować na starcie. Może to dotyczyć zwłaszcza chłopców, dla których bycie wrażliwym w społeczeństwach, w których oczekuje się, że mężczyźni będą twardzi i silni, jest bardzo trudne. Używanie negatywnych określeń przy nazywaniu zachowań, które odbiegają od tych rzekomych norm, może być szkodliwe dla ich rozwoju. Najważniejszym zadaniem w kontekście pracy z dziećmi wysoko wrażliwymi jest zapewnienie nauczycielom dostępu do zasobów i zwiększenie świadomości tego problemu – co z kolei może mieć duży wpływ na jakość nauczania i uczenia się. WYZWANIE DLA EDUKACJI Temat wrażliwości w literaturze psychologicznej opisywany jest na różne sposoby. Psychologia rozwojowa kładzie nacisk na wrażliwość dziecka przede wszystkim jako gotowość lub podatność na określone wpływy, których celem jest rozwinięcie pewnych funkcji lub doskonalenie pewnych umiejętności. W tym przypadku wrażliwość opisuje się w odniesieniu do interakcji z otoczeniem, na którą składają się cechy dziecka, zasoby środowiskowe, a także jakość relacji dziecka z otoczeniem (Brzezińska, 2003). Wysoka wrażliwość u dzieci może być odbierana przez rodziców i nauczycieli jako dysfunkcja lub deficyt. Dziecko, którego reakcje w dużej mierze różnią się od reakcji rówieśników, staje się problemem, a rodzice mogą martwić się o jego zdolność do radzenia sobie z rzeczywistością przedszkolną i szkolną. Warto, by wysoka wrażliwość była jednak postrzegana jako indywidualny zasób dziecka i jego potencjał. Niektórzy określają ją jako zaletę, której pojawienie się wymaga zapewnienia odpowiednich warunków podtrzymujących. ZALETY I WADY WRAŻLIWOŚCI Liczne badania wykazały, że sama wysoka wrażliwość nie jest zaburzeniem, jednak w niesprzyjających warunkach może wiązać się z licznymi trudnościami. Dzieci bardzo wrażliwe określane są jako reaktywne, łatwo podatne na stres, nieśmiałe, zahamowane w zachowaniu. Jednak w sprzyjającym środowisku dzieci wysoko wrażliwe radzą sobie lepiej niż ich rówieśnicy: osiągają lepsze stopnie w szkole, mają bardziej konstruktywne postawy moralne, wyższy poziom kompetencji społecznych, wyższy poziom samoregulacji i większe poczucie bezpieczeństwa. Szczególnie ważne jest środowisko, w którym się rozwijają. Wysoka wrażliwość stanowi o ogromnym potencjale i w warunkach wspierających będzie działać na korzyść dziecka, alternatywnie w warunkach szkodliwych zwróci się przeciwko niemu i będzie miało negatywny wpływ na jego funkcjonowanie. Bardzo wrażliwy i reaktywny układ nerwowy może w korzystnych warunkach wspierać rozwój kreatywności, intuicji i nieszablonowego myślenia. W niekorzystnych warunkach może ulec przeciążeniu i prowadzić do dezorganizacji, zmniejszając produktywność dziecka i obniżając jego samoocenę. STRATEGIE UŁATWIAJĄCE PRACĘ Z DZIECKIEM WRAŻLIWYM Wiele metod terapeutycznych i rozwojowych, które polecane są dla dzieci wysoko wrażliwych, może przynieść korzyści także dzieciom nieposiadającym tej cechy. Jest to szczególnie istotna informacja dla nauczycieli pracujących z dużą grupą dzieci, gdy maleją szanse na indywidualne podejście do każdego z dzieci. Techniki medytacyjne i oddechowe doskonale sprawdzą się jako ćwiczenia pomiędzy kolejnymi zadaniami. Zatrzymanie się „w biegu” często jest trudne z uwagi na dużą ilość zadań, jednak umiejętność wyciszenia się i skupienia na chwili „tu i teraz” przyniesie długofalowe korzyści. Edukacja na temat emocji, radzenia sobie z nimi i panowania nad własnym ciałem może być doskonałym punktem rozpoczęcia rozmowy na temat dojrzewania. RODZIC I NAUCZYCIEL Bardzo istotna jest współpraca nauczyciela z rodzicem. Większość bardzo wrażliwych osób dąży do perfekcjonizmu i wiele od siebie oczekuje. Rozmowy na ten temat z dzieckiem, zarówno w przedszkolu czy szkole, jak i w domu, mogą zdjąć część presji narzuconej sobie przez dziecko. Dzieci wysoko wrażliwe preferują nauczanie poprzez bezpośrednie instrukcje indywidualne. Nie lubią występować przed grupą. Rolą nauczyciela jest dostrzeżenie potrzeb dziecka, które dopiero przy prawidłowym wsparciu może osiągnąć szczyt swoich możliwości, zarówno edukacyjnych, jak i społecznych. Dzieci wysoko wrażliwe chętniej będą wykonywać prace grupowe w gronie znanych sobie osób (przyjaciół), niż nieznajomych. Ten aspekt jest dość newralgiczny, gdyż może powodować opór w nauczycielu, by mimo wszystko „popychać” dziecko w kierunku nieznanego. Istotne będą indywidualne podejście i świadomość konsekwencji danych wyborów. Niemniej ważną rolę odgrywają czynniki, do których zwykle nie przywiązuje się szczególnej wagi. Dużo kolorów w wystroju sali i zbyt duża ilość światła mogą wpływać na nadmierne przebodźcowanie i tym samym zmniejszenie zdolności do rozwoju dziecka wysoko wrażliwego. Rodzice dzieci wysoko wrażliwych mogą w szczególny sposób przyczynić się do wsparcia rozwoju swoich dzieci, stając się niejako nauczycielami pedagogów swojego dziecka. Zwykle rodzic ma już określoną wiedzę i świadomość problemów, z jakimi może borykać się jego dziecko z uwagi na jego wysoką wrażliwość. Z racji tego warto, by rodzic uświadamiał nauczyciela, jakie mogą być reakcje dziecka na poszczególne elementy, jak można wesprzeć dziecko, gdy czuje się przytłoczone ilością bodźców. Otwartość nauczyciela i chęć wysłuchania rodzica stanowią tutaj główne czynniki umożliwiające odnalezienie się dziecka w środowisku szkolnym. WSPARCIE DZIECKA Nowe i nieznane sytuacje sprawiają, że WWO czuje się niekomfortowo. Zwykle osoby wysoko wrażliwe preferują powtarzalne, ustrukturyzowane zajęcia, zasady i rytuały. W sytuacjach niejasnych, bez struktury, osoby WWO stają się nerwowe, pełne niepokoju i trudno im zachować wewnętrzną równowagę. Oczywiście, środowisko przedszkolne nie jest w stanie zapewnić idealnych warunków w tym aspekcie, gdyż nieprzewidziane sytuacje zdarzają się dość często, jednak wiedza na ten temat może pomóc nauczycielowi zareagować w odpowiedni sposób i okazać więcej zrozumienia, gdy dziecko poczuje się zagrożone. Wystarczy kilka słów w kierunku dziecka, które okazuje stres w nieznanej sytuacji, by pomóc mu uporać się z trudnymi dla niego emocjami. Dla dziecka wysoko wrażliwego bliskie relacje są bardzo ważne, jednak preferują małe grono przyjaciół. Większe grupy ludzi i duże przestrzenie są postrzegane przez nich negatywnie i z niechęcią biorą udział w zajęciach, które zmuszają je do interakcji z dużą liczbą osób. Także wszelkie konflikty mają negatywny wpływ na WWO. Mogą powodować trudności w utrzymaniu koncentracji na zajęciach, a nawet później, gdy znajdą się już w domu. Ważne jest, aby nauczyciel potrafił zauważyć, że dzieje się coś istotnego w grupie przedszkolnej. Szybka reakcja może wspomóc zażegnanie konfliktu i utrzymanie równowagi w klasie. KLUCZOWE OBSZARY DO PRACY Stworzenie odpowiednich warunków do rozwoju dziecka wysoko wrażliwego wymaga od rodziców i nauczycieli zrozumienia potrzeb dziecka i zaoferowania pomocy w rozwoju w czterech kluczowych obszarach: rozwoju poczucia własnej wartości, zmniejszenia poczucia wstydu, dyscypliny i umiejętnego uznania własnej wrażliwości (Aron 2002). Samoocena u dzieci bardzo wrażliwych jest zwykle nieumyślnie obniżona. Podatność na krytykę i ostrą krytyką samego siebie to dwa czynniki kształtujące niską samoocenę. Charakterystyczne przewidywanie czarnych scenariuszy upodabnia je do osób cierpiących na depresję (Taylor, Brown 1988). Kluczowe zadania zarówno rodziców, jak i nauczycieli w tym zakresie powinny koncentrować się na pomaganiu dziecku w podniesieniu jego samooceny, poprzez uznanie i pochwałę za nawet najmniej istotne (z perspektywy rodzica lub nauczyciela) osiągnięcia i inicjatywy, użycie starannego doboru słów podczas udzielania informacji zwrotnej i podkreślenie mocnych stron dziecka. Dzieci wysoko wrażliwe mają szczególną skłonność do silnego odczuwania wstydu i poczucia winy. Z tego powodu konieczne jest unikanie sytuacji, które mogą prowadzić do wzrostu poczucia wstydu i obwiniania się. Dzieci takie częściej niż ich rówieśnicy obwiniają siebie za trudne sytuacje. Zarówno rodzic, jak i nauczyciel powinni dołożyć wszelkich starań, aby nie narażać ich na sytuacje, które wywołują w nich dane emocje lub są w ten sposób przez nie postrzegane. Badania potwierdziły, że bardzo wrażliwe dzieci w naturalny sposób uwewnętrzniają kodeks moralny. Trudniej jest im zaakceptować sytuacje, w których angażują się w czynności związane z dezaprobatą (np. zniszczenie zabawki), i mają poczucie niespełnienia oczekiwań innych. Z tego powodu rodzice i nauczyciele muszą kreatywnie wykorzystywać wyobraźnię, aby uniknąć sytuacji kary lub krzyku na dziecko, które mogą być odebrane przez dziecko jako zbyt surowe i nie przyniosą pożądanego efektu. Dzieci wysoko wrażliwe szybciej poddają się poczuciu dyskomfortu i znacznie szybciej tracą cierpliwość, a kiedy tak się dzieje, trudniej jest im być posłusznym rodzicom czy nauczycielom. Zapobieganie takim stanom nie jest oznaką ulegania kaprysom dziecka, ale formą zaspokajania jego potrzeb. Czwartym kluczowym wymiarem wysoce wrażliwego dziecka jest odpowiednia do wieku rozmowa o wysokiej wrażliwości. Zrozumienie własnej wrażliwości nie tylko sprzyja rozwojowi wysokiej samooceny dziecka, ale także umożliwia ustalanie granic. Rozmowa na ten temat umożliwi dziecku nawiązanie satysfakcjonujących relacji bez obawy przed odrzuceniem, z pełną świadomością prawa do niepodejmowania pewnych czynności lub uczestniczenia w sytuacjach, które sprawiają, że czuje się niekomfortowo. PODSUMOWANIE Najodpowiedniejszą formą wsparcia nauczycieli i wychowawców w przygotowaniu ich do pracy z dziećmi wysoko wrażliwymi jest wyposażenie ich w wiedzę z zakresu wysokiej wrażliwości – pomoc w zrozumieniu, jak bardzo wrażliwe dzieci różnią się od innych dzieci i jakie są ich potrzeby, a także wyposażenie ich w narzędzia. Specyficzne style i metody pracy z dziećmi wysoko wrażliwymi (zapoznanie ich z elementami interwencji i samoregulacji opartej na temperamencie, edukacji somatycznej, uważności). Wysoko wrażliwe dzieci nie lubią odgórnego autorytetu, który daje im rozkazy. Dając dziecku możliwość zaprezentowania swoich przemyśleń, uzyska się zdecydowanie lepsze efekty. Także dając wybór, zamiast odgórnie narzuconych reguł, sprawia się, iż wysoko wrażliwe dzieci są w stanie rozwijać swój potencjał. One potrzebują wyborów, muszą wiedzieć, że w placówce oświatowej mają głos i wybór. Bez możliwości wyboru denerwują się i są sfrustrowane. Praca z dzieckiem wysoko wrażliwym wymaga zdobycia dodatkowej wiedzy, a także przygotowania praktycznego. Jednakże jego ścieżka edukacji może przynieść nagrodę w postaci pilnego i oddanego ucznia, którego rozwój przerośnie oczekiwania nauczycieli. Źródło: Autor: Anna Bajus
Od paru tygodni piszę ten wpis, a myśl o wysokiej wrażliwości mojego dziecka towarzyszy mi od miesięcy. Chcę napisać więcej o temperamencie, który wydaje się niedoceniany. Wiem o tym, bo sama taki posiadam. Jestem wysoko wrażliwą osobą, która ma wysoko wrażliwe dziecko. I jak mi jest z tym? Nie będę ukrywać, że bardzo różnie. NIE DAJ SOBIE WMÓWIĆ, ŻE Z TOBĄ JEST COŚ NIE TAK Jak byłam młodsza wstydziłam się swojej wrażliwości. Od zawsze czułam bardziej, widziałam więcej, przeżywałam intensywniej. Nie zawsze miałam na to przestrzeń i wiele z moich doświadczeń sprawiło, że zamykałam się w sobie. Wstydziłam się swoich reakcji i emocji. W różnych sytuacjach słyszałam słowa: „przesadzasz”, „jesteś przewrażliwiona”, „nic takiego się nie stało”, a w moim odczuciu było zupełnie inaczej. Nie wiedziałam jednak jak zaufać temu, co czuję. Bo nikt nie mówił, że wysoka wrażliwość to coś normalnego, akceptowanego. Raczej widziano tę cechę w kategorii inności. Długo nie widziałam wartości w tym przeżywaniu. Czułam się dziwna. Zastanawiałam się, co ze mną jest nie tak. W duchu przeklinałam swoje podejście do życia, aż do czasu, gdy znalazłam ujście swojej wrażliwości. WYSOKO WRAŻLIWE DZIECKO STAJE SIĘ WYSOKO WRAŻLIWYM DOROSŁYM W poszukiwaniu swojej drogi jako psycholożki, autorki bloga i fotografki zaczęłam doceniać siebie bardziej. Wiem, że nie lubię zatłoczonych miejsc, że wolę kontakt jeden na jeden niż spotkanie w większej grupie. Lubię analizować ludzkie zachowania i zamiast oceniać, szukać głębiej. Wiem, co mi służy, a co powoduje, że czuję się przeciążona, więc nauczyłam się żyć po swojemu. Każda sesja fotograficzna, którą wykonuje sprawia, że dosięgam głębszych emocji, wyciągam je na wierzch. Buduję relację z osobami, które stają przed moim obiektywem. Otwieram się na nich, pokazuję to, w jaki sposób patrzę na świat i czuję, że ta wrażliwość przyciąga. Kosztuje mnie to dużo energii, ale daje mi wielką satysfakcję. Bez wrażliwości nie osiągnęłabym wiele w tej dziedzinie, ale dojście do tego momentu zajęło mi wiele czasu. Żałuję, że kiedyś nie mówiło się o niej więcej, być może pod pewnymi względami byłoby mi teraz łatwiej. WYSOKA WRAŻLIWOŚĆ TO NIE WADA Wysoko wrażliwe osoby stanowią około 15-20% populacji. Cecha ta nie może być wadą. Ewolucja by nie pozwoliła na to, by tak duży odsetek ludności był wrażliwy, gdyby nie miało to czemuś służyć. Osoby wysoko wrażliwe są często bardzo analityczne, łatwiej zauważają zagrożenia, podejmują szereg działań, zanim podejmą decyzję. Czasem widzą więcej, czasem stoją na straży bezpieczeństwa, a czasem z wielką empatią i kreatywnością potrafią podejść do jakiegoś tematu. Takie osoby są światu potrzebne, teraz to wiem. Wysoka wrażliwość ma podłoże genetyczne i jeśli zauważymy, że mamy wysoko wrażliwe dzieci i potraktujemy tę cechę w kategorii „moje dziecko tak po prostu ma”, a nie że „z moim dzieckiem jest coś nie tak”, to jest szansa, że zaakceptujemy je takim, jakie jest i nie będziemy szukać przyczyn w nieprawidłowym ich rozwoju, a towarzyszenie im będzie bardziej świadome. Wysoko wrażliwe dzieci, które dorastają w optymalnych warunkach, radzą sobie w życiu równie dobrze lub nawet lepiej niż osoby mniej wrażliwe. Skąd o tym wiem? Po przeczytaniu książki „Wysoko wrażliwe dziecko” Elain Aron, która otworzyła mi oczy i pozwoliła zaakceptować wiele aspektów mojej osobowości i charakteru mojego dziecka. Czytając jej książkę, zwłaszcza pierwszą część, czułam, że moje ciało się rozluźnia. Podejście do wrażliwości jako czegoś niezwykle interesującego i akceptowanego w społeczeństwie to coś, czego mi brakowało. Wrażliwe dzieci często oceniane są jako te grymaśne, nieśmiałe lub bojaźliwe. Szybko się denerwują, złoszczą lub wycofują i gasną. Mogą bać się nowych sytuacji albo obcych ludzi. Mogą być introwertykami, ale nie muszą. Czasem mamy wrażenie, że tylko nasze dziecko tak się zachowuje. Że wszystkie inne się dostosowują i jakoś sobie radzą, ale to nieprawda. To tylko nasze wrażenie. Sama łapię się na tym, że wydaje mi się, że tylko mój syn ma problem z adaptacją. A potem przypominam sobie, że co piąte dziecko wykazuje cechę wysokiej wrażliwości i być może u innych dzieci objawia się ona trochę inaczej. Jedno wiem na pewno, pamiętajmy, że wysoka wrażliwość to cecha, która w dorosłym życiu może przynieść wiele dobrego (sama jestem tego przykładem!), więc zaakceptujmy ją także u dzieci. Otaczajmy się osobami, które rozumieją tę cechę i które mają podobny temperament. Najgorsze co może być, to poczuć się osamotnionym. A nie jesteśmy w tym sami. Jest nas więcej. Nasz syn ma wysoko wrażliwych rodziców, więc można było się spodziewać, że on też tę cechę będzie posiadał. Nie sądziłam jednak, że będę przeglądać się w nim jak w lustrze i uczyć od niego akceptacji. Trudna to nauka dla każdego rodzica, ale bycie wysoko wrażliwym i jednocześnie bycie mamą lub tatą jest wyjątkowo wyczerpujące i mocno przeciążające – ze względu na ciągłe analizowanie, szukanie relacji między przetwarzanymi zachowaniami, rozważanie wszystkich opcji przed podjęciem jakichkolwiek decyzji, łatwe przestymulowanie, gdy wokół dzieje się zbyt dużo, emocjonalne reagowanie i rejestrowanie niuansów, które innym umykają. Wszystkie te aspekty dotyczą wysokiej wrażliwości. Jako dorosła osoba mogę powiedzieć, że lubię tę wrażliwość w sobie, bo pozwala mi się rozwijać jako człowiek i jako rodzic i chciałabym tego samego dla syna. wysoko wrażliwi aron Elain Aron przekonuje, że wysoka wrażliwość to wyjątkowy dar, który wymaga zaakceptowania i uszanowania, a nie ograniczenie, które trzeba wyeliminować. Wrażliwe dzieci potrzebują metody małych kroków w otoczeniu bliskiej osoby, która im towarzyszy i szanuje ich potrzeby. Dla mnie jako wrażliwego rodzica takie towarzyszenie często jest wyczerpujące i wymaga zadbania o siebie, by móc przekazać swój spokój synowi. Presja i napięcie nikomu nie służą, a w stresujących sytuacjach łatwo o eskalację, więc im lepiej się przygotujemy do nich, tym łatwiej jest przez to przejść. Macierzyństwo bez lukru JAK WESPRZEĆ WYSOKO WRAŻLIWE DZIECKO? Chciałabym, aby moje dziecko wyrosło na pewnego siebie, empatycznego człowieka, który potrafi sobie radzić z wyzwaniami. W jaki sposób to zrobić? Zaakceptować, że dziecko tak ma. Że potrzebuje czasu, by wejść w kontakt z obcymi, że przeszkadzają mu rzeczy, które innym wydają się błahe, że nie chce robić tego, co reszta, że nie lubi zatłoczonych miejsc, że denerwuje się, gdy słyszy nieznany hałas. Czasem takie zachowania wynikają z danego momentu rozwoju dziecka, ale osoby, które są wrażliwe lub mają wrażliwe dzieci, wiedzą, że to nie jest etap – tylko stała. Nie jest to łatwe, ale akceptacja sprawia, ze patrzymy na dziecko szerzej. Dać sobie przestrzeń i czas. Skoro wiemy, że nasze dziecko może mieć problem z adaptacją do nowej sytuacji, zacznijmy przygotowania z dużym zapasem. Rozmawiajmy, opowiadajmy co się będzie działo. Zapewniajmy, że jesteśmy w tym razem i dopóki dziecko nie poczuje się gotowe, nie rzucajmy go na głęboką wodę. To je może zniechęcić na bardzo długo. Nie oszukiwać dzieci. Mówmy im prawdę, używając odpowiednich słów dostosowanych do wieku. Rozczarowanie na twarzy dziecka, które zdało sobie sprawę, że rodzice je oszukał to jest zawsze smutny widok. Mam wrażenie, że wrażliwe dzieci wyjątkowo zapamiętują takie trudne sytuacje. Nie zmuszać. Zmuszanie do różnych rzeczy (do jedzenia, do mycia zębów.. itp.) to temat rzeka. Czasem rodzice muszą zrobić coś wbrew dziecku, zwłaszcza w sytuacji, gdy chodzi o jego zdrowie lub bezpieczeństwo, ale starajmy się nie przekraczać granic, które powodują, że dziecko czuje bezbronne i zaatakowane. To my jesteśmy od pokazywania mu swoich granic i dbania o nie z poszanowaniem każdego członka rodziny. Zachować spokój. To trudne, gdy emocje dziecka rezonują z naszymi emocjami, ale to my jesteśmy dorośli i to do nas należy zapanowanie nad sytuacją. Mamy różne strategie, które pomogą nam podejść do stresujących spraw bardziej spokojnie. Możemy wziąć kilka głębokich wdechów, wyjść na chwilę z pokoju,a gdy wrócimy zacząć mówić łagodnym głosem. Możemy przytulić zaniepokojone dziecko i powiedzieć mu, że jest bezpieczne, bo jesteśmy tu z nim. Ważne jest, by faktycznie czuć wewnętrzny spokój, że poradzimy sobie z tym, co się dzieje. Pozwolić dziecku na przeżycie każdej emocji. Złość jest trudniejsza do akceptacji niż smutek, ale jest równie ważna. Tak samo jak gniew czy rozczarowanie. Nie oceniajmy ich negatywnie, bo nie ma złych emocji. Każda z nich ma duże znaczenie i pozwólmy im przetoczyć się przez ciało i umysł dziecka, towarzysząc mu obok, nazywając to co może czuć, by w przyszłości łatwiej było mu ją zidentyfikować. Ograniczać niepotrzebne przestymulowanie. Jeśli wiemy, że nasze dziecko nie lubi być w zatłoczonych i hałaśliwych miejscach, takich jak np. galerie handlowe, to go po prostu tam nie zabierajmy. Sprawdzajmy co jakiś czas, czy coś się zmieniło, ale wycofujmy się, jeśli czujemy, że dziecko nie jest gotowe na takie doświadczenia, które angażują układ nerwowy na wielu poziomach. Szukać rozwiązań przez zabawę. Rodzicielstwo przez zabawę to koncepcja budowania relacji w rodzinie autorstwa Lawrence’a Cohena. Odsyłam Was do świetnej książki tego autora, w której przekonuje rodziców, że podczas zabawy można znacząco wspierać poczucie wartości dziecka i wyciągać dużo dobrego. Dbania o siebie. Bez tego ani rusz. Z pustego i Salomon nie naleje, więc bądźmy rodzicami, którzy potrafią o siebie zadbać, chociaż w minimalnym stopniu. By frustracja i złość, które pojawiają się kilkanaście razy dziennie – miały gdzieś ujście. ROZKWIT WRAŻLIWOŚCI Wiem, że te wszystkie informacje są trudne do wprowadzenia w życie, gdy jesteśmy przeciążone i zmęczone. Sytuacje w prawdziwym życiu są również bardziej skomplikowane, ale być może uda Wam się spojrzeć na wysoką wrażliwość jako coś niezwykle interesującego, choć na pewno trudnego do oswojenia. Towarzyszenie wysoko wrażliwym dzieciom jest trudne. Wiem też, ile energii potrzeba, by poczuć się dobrze z wysoką wrażliwością. Ale jeśli uda nam się zaopiekować tym kawałkiem siebie lub dziecka, to zobaczymy pełen rozkwit. Tego Wam i sobie życzę. A jeśli widzimy wokół siebie wysoko wrażliwe dziecko, to nie oceniajmy go pochopnie, tylko pozwólmy mu i jego rodzicom funkcjonować w taki sposób, jaki jest dla nich ważny. Jeśli również jesteście wysoko wrażliwymi rodzicami i ten Wpis okazał się dla was pomocny, koniecznie dajcie znać!
Monika Gniadek pielęgniarstwo i dietetyka 25 stycznia, 2021 Okiem rodzica Gdy urodziłam moje drugie dziecko – syna – byłam przekonana, że będzie łatwiej. Przecież tyle już wiedziałam, przede wszystkim, czego się spodziewać i jaka to rewolucja w domu. Szybko okazało się, że mój syn jest całkiem inny niż córka, a ja, gdy dołączyły się moje poporodowe smutki, totalnie bezradna. Po nastu latach – niestety tak późno – wpadła mi w ręce książka, która wyjaśniła mi wszystko. „Wysoko wrażliwi” Elaine N. Aron uświadomiła mi, że mój syn ( a także ja) jest osobą wysoko wrażliwą. Zrozumiałam też, jak wiele błędów popełniłam nie mając tej wiedzy, gdy mój syn był mały. Autorka książki, psycholog i psychoterapeuta, na podstawie obserwacji i badań definiuje, czym jest cecha nadreaktywności układu nerwowego, występująca u części populacji. Dostajemy ją jako cechę wrodzoną, uwarunkowaną genetycznie. W skrócie osoby takie odbierają bodźce dużo mocniej, stąd ich układ nerwowy łatwo ulega przeciążeniu. Dostrzegają wiele niuansów nie wyczuwanych przez innych, są bardzo empatyczne, ale jednocześnie szybciej wyczerpują się ich zasoby energii. Z wysoką wrażliwością się rodzimy, a niemowlę i małe dziecko z ta cechą może być prawdziwym wyzwaniem dla rodziców. Mój syn miał potrzeby, na które nie umiałam odpowiedzieć i szczerze mówiąc, myślałam, że coś z nim jest nie tak. Popełniłam dużo błędów i wiem, że mając obecną wiedzę, postąpiłabym inaczej w wielu sytuacjach. Jakie zatem może być niemowlę i dziecko wysoko wrażliwe? Moja lista cech jest subiektywna i oparta na własnych doświadczeniach, podobnie jak lista moich rad. Nadwrażliwość sensoryczna – dotyku, słuchu, wzroku, smaku, czyli zmysłów. Mój niemowlak przez kilka pierwszych miesięcy nie spał w dzień dłużej niż 15 minut i bardzo dużo płakał. Od początku dnia, kiedy robiło się widno, nieustannie marudził i nie mógł się uspokoić. Nawet noszony na rękach był niespokojny. Pod koniec dnia trudno było nawet go nakarmić. Po wyjściu na zimowe powietrze zanosił się płaczem i trzeba było wracać do domu. Oczywiście myślałam, że jest chory lub ma kolki, ale lekarz tego nie stwierdzał. Wyciszał się, gdy zapadał zmrok i było cicho, przesypiał noce pod warunkiem bliskiego kontaktu ze mną, a od rana zaczynało się od nowa. Lubił być ciasno otulony, ale gdy podrósł, wiele ubrań go drażniło i nie chciał ich nosić. Przede wszystkim rajstopy, grube swetry i obcisłe rzeczy z metkami wewnętrznymi. Nie lubił wyrazistych w smaku potraw, kwaśnych owoców, gorzkich warzyw czy ostrych wyczerpywanie energii, łatwe przeciążenie nadmiarem bodźców. Jako niemowlę reagował na to ciągłym marudzeniem, jako dziecko starsze szukał sposobów na wyciszenie. Lubił bawić się sam, obserwować dzieci nie uczestnicząc w zabawie. Miał swoje ulubione pluszaki, których dotykanie go zawsze uspokajało, a także ulubioną poduszkę do zasypiania. Nauczył się ssania paluszków, co oczywiście nie jest dobrym nawykiem, ale dla nas było zbawienne – od tej pory potrafił sam wyobraźnia, wyczuwanie emocji innych i odbieranie wielu bodźców niedostrzeganych przez innych. U nas przejawiało się to lękiem przed ciemnością, niechęcią do spania samemu nawet już w wieku szkolnym. Michał miał często koszmary, budził się często i żadne sposoby nie działały na jego lęk przed rozwój psychomotoryczny, późniejsze osiąganie kluczowych etapów tego rozwoju. Mój syn rozwijał się we własnym tempie, wolniej też osiągał gotowość przedszkolną czy szkolną. Teraz wiem, jak trudno było mu sprostać wielu wymaganiom. Dzieci te często nie funkcjonują dobrze w systemie szkolnym, który nie bierze pod uwagę cech indywidualnych uczniów. Jak zatem postępować z dzieckiem wysoko wrażliwym? Będzie to oczywiście zależne od indywidualnych cech dziecka, bo przecież każde jest inne. Moje przemyślenia zebrałam w kilka rad, których udzieliłabym samej sobie kilkanaście lat temu. Podążaj za dzieckiem i jego potrzebami, zamiast kierować się swoimi wyobrażeniami jakie być powinno czy porównywaniem z innymi dziećmi. Nie myśl, że jest dziwne czy chore, jest po prostu indywidualnością. Potrzebna jest przede wszystkim akceptacja, aby można było bez złości czy uczucia zawodu zaspokoić potrzeby dzieckaPilnuj, aby nie docierał do niego nadmiar bodźców oraz by mogło się wyciszyć. Niech nie przebywa w hałasie, ale też nie w zupełnej ciszy. Ograniczaj hałaśliwe zabawki, muzykę, telewizję, odwiedziny. Obserwuj dziecko co je męczy najbardziej, stwarzaj warunki do wyciszenia. Może pomóc noszenie w chuście, które daje poczucie bliskości i ciepła. Ustal stały plan dnia, pory posiłków, spaceru i snu – to bardzo pomaga. Pamiętaj też, że z wiekiem będzie coraz lepiej, bo układ nerwowy do podejmowania aktywności i wyzwań, ale do nich nie zmuszaj. Na wszystko przyjdzie czas, najgorsze jest zawstydzanie dziecka i porównywanie z innymi. Jeśli nie chce czegoś robić, poczekaj, to może się zmienić za kilka tygodni. Chwal swoje dziecko za każdą próbę przełamania lęku i za każde zmuszaj do spania w swoim pokoju, nie karz za przychodzenie do rodziców. Trzeba dać dziecku czas, zmuszanie go powoduje ogromny stres i nie przyspiesza tego procesu. Zapewnij nocne światło, dużo pluszowych przyjaciół czy ukochaną poduszkę. Zachowuj stałe rytuały zasypiania, spokój i bliskość, z czasem problemy ze snem będą coraz opóźnienie edukacji przedszkolnej i szkolnej dziecka. Poradź się specjalisty, który stwierdzi, czy nie będzie ona za dużym wyzwaniem. Trudny początek może na wiele lat zniechęcić dziecko do szkoły, a niepowodzenia mocno podkopują poczucie wartości. Czasem lepiej poczekać aż dziecko osiągnie większą dojrzałość do podjęcia nowego etapu życia. Wysoka wrażliwość jest cechą, która zostaje na całe życie. Takie osoby wnoszą bardzo wiele do życia społecznego i są bardzo potrzebne. Pamiętajmy, że cecha ta nie jest wadą, a ludzie nią obdarzeni często czynią świat lepszym. Każde dziecko zasługuje na podejście zgodnie z maksymą: „Nie jesteś problemem do rozwiązania, ale cudem do odkrycia”.
Dziecko wysoko wrażliwe – czyli jakie? Wysoko wrażliwe dziecko to osoba, która intensywniej odczuwa bodźce i emocje. Tak jak o niektórych mówi się, że są gruboskórni, jeśli chodzi o odczuwanie, tak o dzieciach wysoko wrażliwych można rzec, że pozbawione skóry. Mocniej czują, więcej przeżywają. To jest zaletą, ale w codziennym życiu może sprawiać kłopoty. Dzieci wysoko wrażliwe cechuje wysoko rozwinięta empatia, wrażliwość na innych ludzi i zwierzęta; kreatywność, pomysłowość, artyzm; nieszablonowe prace plastyczne; niestandardowe rozwiązania wyzwań i problemów; silnie rozwinięta intuicja; nieśmiałość, wycofanie, czasem bojaźliwość, lęki w kontaktach społecznych; wrażliwość sensoryczna (np. niechęć do drapiących materiałów, wyczuwanie nawet delikatnych zapachów, niechęć do zabrudzeń); wysoka wrażliwość na ból, zimno, gorąco itp.; preferowanie spokojnych zabaw, niechęć do hałasu, do niespodzianek; skupienie na szczegółach, zauważanie drobnych różnic; perfekcjonizm, używanie słów nieadekwatnych do wieku (profesjonalnych terminów). Jeśli większość lub wszystkie cechy zgadzają się z zachowaniami i osobowością twojego dziecka, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że jest ono wysoko wrażliwe. Czy to problem? Wysoka wrażliwość nie jest chorobą ani zaburzeniem. Intensywniejsze doświadczanie emocji, a także wrażliwość sensoryczna mogą powodować, że bardzo wrażliwe dziecko będzie miało trudności w przedszkolu, szkole, w środowisku rówieśników. W dorosłości wysoko wrażliwe osoby również mogą: mieć problemy z adaptacją w nowym środowisku, nie lubić hałaśliwych miejsc, mieć predyspozycje do niektórych zawodów i trudności z innymi zajęciami. Wrażliwe niemowlę może mieć problemy z zasypianiem, budzeniem się. Z wiekiem może zmieniać się sposób reagowania. Wrażliwe dziecko w przedszkolu może wykazywać lęk i niepokój z powodu hałasu i nadmiaru bodźców. W wieku szkolnym dziecko wrażliwe może preferować spędzanie przerw w bibliotece, a nie na głośnym korytarzu. ‒ Ważne, żeby pamiętać, że wysoka wrażliwość u dzieci to coś więcej niż nieśmiałość, to coś innego niż nadwrażliwość sensoryczna. Wysoka wrażliwość to inny sposób odbierania świata. Jakby to obrazowo ująć, dziecko wysoko wrażliwe widzi więcej kolorów niż inni, widzi je intensywniej i przeżywa intensywniej ‒ tłumaczy Anna Jankowska, opiekunka medyczna. Wysoka wrażliwość może utrudniać codzienność, a przestymulowanie może prowadzić do trudności w zachowaniach, powodować negatywne emocje, smutek, płaczliwość czy agresję. Świadomość wysokiej wrażliwości u dziecka może ułatwić jego funkcjonowanie w rodzinie i w środowisku rówieśników. Jak postępować z dzieckiem wysoko wrażliwym? Jeżeli wiesz, że dziecko jest wysoko wrażliwe, poznaj sposoby, jak mu pomóc: Zachowuj spokój i reguluj swoje emocje – ponieważ dzieci wysoko wrażliwe odczuwają emocje rodziców, współodczuwają z nimi. Wspieraj dziecko w jego emocjach: gdy dziecko jest szczęśliwe, ciesz się razem z nim. Jeśli płacze, skup uwagę na dziecku i okaż mu wsparcie. Unikaj przestymulowania dziecka, nie zabieraj w miejsca głośne (np. koncerty, ale też galerie handlowe). W razie zabrudzenia, oczyść, żeby dziecko nie czuło dyskomfortu. Zapewniaj dziecku poczucie bezpieczeństwa i stabilności, regularny rytm dnia. Nie nalegaj, aby dziecko było duszą towarzystwa, ale też na bezpiecznym gruncie trenujcie umiejętności społeczne. Wybierając szkołę lub przedszkole, sprawdź, w której placówce są małe klasy, a kadra skupiona na uczniach jako jednostkach. Tłumna masowa szkoła może działać przytłaczająco na dziecko wysoko wrażliwe. Mając wysoko wrażliwe niemowlę, szczególnie skup się na utrzymaniu porządku i ciszy blisko dziecka. Unikaj nadmiaru przedmiotów w jego otoczeniu. Bądź blisko dziecka, bo to mu daje poczucie bezpieczeństwa. ‒ Uczniowie z wysoką wrażliwością mogą osiągać sukcesy w szkole, szczególnie w dziedzinach wymagających skupienia, a także w zajęciach artystycznych. Mogą mieć też poważne trudności w relacjach z rówieśnikami, problemy, żeby zgłosić się do odpowiedzi, czuć się przytłoczeni, zagubieni, zniechęceni do szkoły, mogą nie udzielać odpowiedzi, nawet jeśli ją znają – tłumaczy Anna Jankowska, opiekunka medyczna. Czy udać się do specjalisty? Wizyta w gabinecie psychologa, psychiatry, neurologa oraz neurologopedy jest niezbędna, jeśli wysoka wrażliwość utrudnia codzienne funkcjonowanie zarówno samemu dziecku, jak i jego rodzinie. Zanim udamy się z dzieckiem do specjalisty, możemy wykonać test na wysoką wrażliwość. Należy jednak brać pod uwagę, że testy są jedynie sugestią, a nie diagnozą. Przyczyną podobnych zachowań i reakcji mogą być zaburzenia ze spektrum autyzmu, mutyzm wybiórczy, zaburzenia integracji sensorycznej. Przydatnymi lekturami dla rodziców wrażliwych dzieci są książki autorstwa Elaine N. Aron. Ta amerykańska psycholożka i badaczka napisała wiele publikacji, które mogą pomóc rodzicom, „Naucz się kochać wysoką wrażliwość. Ćwiczenia” „Wysoko wrażliwi. Jak funkcjonować w świecie, który nas przytłacza” „Wysoko wrażliwi i miłość” „Wysoko wrażliwi rodzice” „Wysoko wrażliwe dziecko. Jak zrozumieć dziecko i pomóc mu żyć w przytłaczającym świecie” ‒ w książce znajdziemy test sprawdzający wysoką wrażliwość dziecka (test dostępny w kilku wersjach również w Internecie, można znaleźć pod nazwami test HSP lub WWO – highly sensitive person/wysoko wrażliwa osoba).
Wysoko wrażliwe dzieci są jak diamenty, które warto pozwolić im w sobie odkryć. Choć bywa to trudna i dość zawiła droga, to mimo wszystko warto wskazywać im narzędzia, które ten szlachetny kamień mogą oszlifować. Tylko, jak to zrobić? W większości przypadków jest to droga nie tylko trudna dla samego wysoko wrażliwego dziecka, ale również stanowi ogromne wyzwanie dla jego rodziców. Przyznaję, że się temu nie dziwię… Choć o temacie wysokiej wrażliwości dużo się mówi i pisze, to i tak temat wciąż nie jest wyczerpany. Wiele dorosłych odnalazło w sobie cechy WWO i jak same mówią ta wiedza przyniosła ulgę, a zarazem pewną niepewność w stosunku do tego, co dalej. Dlatego tak bardzo ważne jest szerzenie wiedzy o WWO. Ja sama popełniłam kilka artykułów o tej tematyce i wciąż czuję, że powinnam nie tylko wiedzieć więcej, ale i tę wiedzę dalej puszczać w świat. Gdy Wydawnictwo Feeria zapowiedziało wydanie książki „Pomóż dziecku mniej myśleć. O wrażliwych dzieciach, które za bardzo się przejmują” autorstwa Christel Petitcollin (link do książki >TUTAJ<), to od razu na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Bardzo z tego faktu się ucieszyłam. Uważam, że szerzenie wiedzy o WWO i o narzędziach, które pozwolą diament jakim jest WWO oszlifować, są bardzo potrzebne. Stąd dzisiejszy artykuł z poleceniem wyżej wspomnianej książki, ale także z tym, co w niej czytelnik może odkryć. Jakie są wysokie wrażliwe dzieci? Wysoko wrażliwe dzieci są bardzo mocno wyczulone na wszelkie sygnały płynące ze środowiska. Rzekłabym, że dostrzegają więcej – nawet najdrobniejszy niuans jest dla nich bardzo widoczny. Wyczuwają, a nawet przejmują wszelkie nastroje ludzi, którzy są wokół nich. Mimowolnie zwracają ogromną uwagę na gesty, mimikę i intonację. Potrafią bardzo długo przeżywać krzywe spojrzenia, czy niezrozumiałe dla nich emocje drugiej osoby. Wszystko biorą mocno do siebie. Często też doszukują się winy w sobie. Co w konsekwencji sprawia, że z trudem radzą sobie ze stresem. Jednak wysoka wrażliwość to nie zło – nie przyczynia się tylko do tego, że dzieci cierpią. Ona przyczynia się również do tego, że wysoko wrażliwe dzieci potrafią niezwykle mocno ekscytować się uśmiechem, czy przyjacielskim gestem. Również pozytywne relacje z innymi osobami przeżywają bardzo intensywnie. Tak więc, wysoko wrażliwe dzieci nie tylko potrafią mocno przeżywać trudne sytuacje, ale równie silnie oddawać swoje uczucia urokom życia. Dla wysoko wrażliwych maluchów wszystko wydaje się być szokujące. Mogą godzinami płakać, złościć się, obrażać, siedzieć w samotności, albo wręcz przeciwnie przez bardzo długi czas mogą ekscytować się i euforycznie trwać w radości. Innymi słowy, wysoko wrażliwe dzieci żyją na emocjonalnej huśtawce i na pewno nie jest im łatwo. W szczególności, gdy ich bliscy ich nie rozumieją. A do braku zrozumienia przyczynia się brak wiedzy o wysokiej wrażliwości oraz tzw. toksyczne łatki, które przykleja się osobom, które są wrażliwe. Nie raz byłam świadkiem, gdy ojciec śmiał się ze swojego kilkuletniego syna, że histeryzuje jak dziewczynka. Trend na bycie twardym poprzez nie pokazywanie swoich emocji jest niezwykle destrukcyjny. A wiem o czym piszę, bo wielokrotnie podczas sesji terapeutycznych słyszę o tym, że emocje tylko utrudniają i są tym samym czymś złym. Nie zgadzam się z tym. Wyrażanie emocji i uczuć jest światu bardzo potrzebne. Jest potrzebne nam ludziom do bycia wolnym. Bez emocji świat stałby się jałowy. Dlatego tak bardzo ważne jest zbudowanie w sobie i w wysoko wrażliwym dziecku poczucia pewności siebie, która jasno i wyraźnie mówi, że pewny siebie człowiek, to ten który z dumą mówi o swoich odczuciach. Tylko jak to zrobić? Jak pomóc wysoko wrażliwemu dziecku mniej myśleć? Przede wszystkim należy przestać kierować się przekonaniem, że świat potrzebuje ludzi bez uczuć. Porzucić przekonanie, że tylko histerycy są wrażliwi. Te łatki nie są nam do niczego potrzebne. Nie dają wiedzy, jak żyć z wysoką wrażliwością, a jedynie odbierają człowiekowi chęci do życia. Nawet temu małemu. Wyobrażasz sobie, co musiał czuć ten mały chłopiec, który został skrytykowany przez ojca? Nawet dorosłej osobie zrobiłoby się przeogromnie przykro, gdy takowe słowa by usłyszała, a co dopiero dziecku. Bowiem nikt nie będzie w stanie znieść takiego oczerniania ze spokojem i opanowaniem. Jedno jest pewne – świat potrzebuje wiedzy o wysokiej wrażliwości w jeszcze większej ilości… Osoba dorosła musi pamiętać, że dla każdego, a w szczególności dla wysoko wrażliwego dziecka emocje będą ogromnym wyzwaniem. Dlatego jako osoba dorosła pełni pełną odpowiedzialność za swoje emocje i drogę, którą pod ich wpływem wskazuje swojemu dziecku. Sugerowałabym na początek każdemu rodzicowi przepracować swoje emocje i w ramach nowej wiedzy o sobie pomagać dziecku. Bowiem dorosły nierozumiejący siebie nie będzie w stanie pomóc dziecku zrozumieć jego wewnętrzny świat. Zależność goni zależność. Tak więc, aby wysoko wrażliwemu dziecku lepiej się żyło należy pokazać mu, że WWO to zaleta, a nie choroba, zaburzenie, kruchość, czy słabość. WWO to diament, który można oszlifować, aby łatwiej się żyło. Dziecko potrzebuje, aby rodzic pozwolił mu zrozumieć to, co przeżywa. Potrzebuje też, aby pokazano mu określoną sytuację z różnych stron. Nie wszystko jest tak jednoznaczne jak może mu się wydawać. Jednak taka pomoc potrzebuje cierpliwości i opanowania. A jeśli tego brak, to oznaka, że należy rozpocząć pracę nad sobą. Bowiem Twoja niewiedza lub brak cierpliwości nie może przyczynić się do kaleczenia wrażliwego umysłu co dopiero rozwijającego się dziecka. Tak więc, pomoc dorosłego jest jak złoto. Bez niej dziecko nie będzie w stanie odróżnić, a w dalszej kolejności wybrać tego, co może okazać się przydatne. Jak pisze Christell Petitcollin: „Wbrew temu, co twierdzą niektórzy, i mimo sporadycznych napadów złości, nadwydajne dzieci są na wskroś dobre. Niektóre zachowują się tak, jakby nie rozumiały drwin albo złośliwości. Kiedy więc nie znajdują innego wyjaśnienia prócz tego, że same zachowują się nieodpowiednio, mają powód do emocjonalnych reakcji i do pielęgnowania goryczy wobec innych.” Opanowany i cierpliwy rodzic jest jak latarnia morska, która wskaże, co warto zrobić, gdy statek zaleje fala przeróżnych emocji. Latarnia musi także pełnić funkcję Anioła Stróża, który podczas nawałnicy będzie potrafił wspomóc i uspokoić. Co ważne, zadaniem latarni nie jest ignorowanie sztormów, ale pokazywanie dziecku, jak może utrzymać statek na powierzchni wzburzonych wód, a co najważniejsze, jak to zrobić ze spokojem. Rodzic musi nauczyć swoje wysoko wrażliwe dziecko mówić o emocjach i uczuciach. Dzięki temu zamknie oko cyklonu, w które wpada dziecko. Jak to pięknie ujęła autorka książki „Pomóż dziecku mniej myśleć”: „Każda wyrażona emocja traci moc. Jeśli mogę powiedzieć, co czuję, i znajdzie się ktoś, kto mnie wysłucha, natychmiast poprawi mi się nastrój.” Wszystko ma znaczenie… Warto wejść w świat swojego dziecka i sprawdzić, co mu pomaga, a co utrudnia. Nawet to, w jaki sposób urządzony został jego pokój ma znaczenie. Niektóre dzieci nie są w stanie uspokoić się w pomieszczeniu, które będzie pomalowane intensywnymi kolorami, a niektóre wręcz przeciwnie. Warto to sprawdzić, bowiem nie ma jednej odpowiedzi względem wszystkich wysoko wrażliwych dzieci. Dotyczy to także sposobu na wyciszenie się. Każde dziecko będzie potrzebowało czegoś innego. Jednak pamiętaj, że godzinna gra na komputerze, która na emocjach się opiera może dawać mylne złudzenie wyciszenia. Innymi słowy, to że dziecko przez godzinę jest cicho nie jest jednoznaczne z tym, że się wycisza. W większości przypadków granie w gry, które zapewniają mocne wrażenia jest niezwykle obciążające. Dotyczy to także filmów, czy bajek o takim samym zabarwieniu. W skrócie – cisza nie oznacza, że Twoje dziecko w tym momencie się wycisza. Warte jest również podkreślenia to, że dziecko nie powinno samo mierzyć się ze swoimi lękami. Wiara w to, że samo jest w stanie je pokonać, a następnie się z nich wyleczyć jest błędne. Wrażliwość potrzebuje wsparcia. A jej brak może doprowadzić do traumatycznych skutków. To bardzo ważne nauczyć dzieci, jaką pierwotną funkcję pełni strach, i tym samym pokazać mu, jak odróżnić strach racjonalny od tego nieracjonalnego. Bowiem strach jest nam potrzebny, a jego pierwotną funkcją jest ochrona przed niebezpieczeństwem, które jest widoczne gołym okiem. Zatem najważniejsze jest to, aby pokazać dziecku, że zawsze może na Ciebie liczyć. Że może liczyć na Twoją pomoc i wsparcie. Że ofiarujesz mu czas i wiedzę, która pomoże mu poradzić sobie z trudnymi emocjami. Oto krótki zarys etapów pracy nad emocjami: nazywanie i określanie emocji. Dzięki temu dziecko nie tylko poznaje emocje, ale wie, że w ogóle istnieją. Do podstawowych emocji należą: strach, złość, smutek, radość, wstręt, zaskoczenie; wskazać sposoby na przeżywanie emocji, tj. odszukać najlepsze sposoby na zarządzanie emocjami. Wskazać także sposoby na nie przejmowanie emocji drugiego człowieka; dać prawo do posiadania emocji i wyrażania ich, bez przesiąkania nimi. Kolejno – zasady. Każde dziecko potrzebuje zasad. To, że Twoje dziecko jest wysoko wrażliwe nie oznacza, że masz go rozpieszczać. Zasady są potrzebne. Dzięki nim dziecko buduje swoje własne. Dlatego tak bardzo ważne jest nauczenie go, że istnieją granice, których nie można przekraczać. Jeśli nie wiesz, jak to zrobić, to zapewne sam/a potrzebujesz popracować nad asertywnością i wypracować w sobie pewność siebie. Natomiast wracając do granic, to należy pamiętać o tym, że istnieją one w świecie zewnętrznym, jak i w tym wewnętrznym. A mam na myśli to, że granice w świecie wewnętrznym są także bardzo istotne. Ich brak przyczynia się do powstania toksycznego poczucia winy i wstydu, czy nieustannej destrukcyjnej samokrytyki. Podejrzewam, że wiesz o czym piszę… Wysoko wrażliwe dzieci często chcą wchodzić w rolę wybawiciela. Co może skutkować tym, że same wpadną w sidła sprawcy. Dlatego tak bardzo ważne jest uświadomienie dziecku nie zawsze musi pomagać. A co najważniejsze wyjaśnić mu, jaka jest różnica między pomaganiem a wyręczaniem. Cytując autorkę: „U nadwydajnych dzieci poczucie winy przybiera dwie główne postacie. Te bardzo dojrzałe, niezwykle odpowiedzialne dzieci sądzą, że dotyczy ich wszystko, co dzieje się wokół nich, a nawet na całym świecie. Obwiniają się za własną bezsilność, którą utożsamiają z pasywnością. Chciałyby móc reagować, nawet jeśli brakuje im środków, skoro są całkowicie zależne od dorosłych. Receptą na tę postać poczucia winy jest odzyskanie umiaru, danie sobie czasu na dorośnięcie i zdobycie świadomości, że pewnego dnia będzie można coś zdziałać, tak jak koliberek z indiańskiej legendy opowiadanej przez Pierre’a Rabhiego: „Pewnego razu wybuchł wielki pożar w lesie. Wszystkie zwierzęta, przerażone, obserwowały katastrofę w poczuciu bezsilności. Tylko mały koliber postanowił działać. Zaniósł w dziobku kilka kropli wody, aby cisnąć je w ogień. W pewnej chwili pancernik, poruszony tym lichym czynem, zwrócił się do niego: «Koliberku! Nie bądź niemądry. Nie ugasisz ognia kilkoma kroplami wody!». Koliber odpowiedział na to: «Wiem, ale zrobiłem, co do mnie należało»”. Oczywiście na świecie jest mnóstwo cierpienia. Ale można na nim spotkać także dużo piękna, prawdziwe cuda i wspaniałych ludzi. Dobro i zło współistnieją. Nie wolno brać na siebie wszystkich możliwych nieszczęść, podobnie jak nie wolno pozostawać na nie obojętnym. Można jednak zdecydować, w jaki sposób chce się w tym uczestniczyć, naturalnie w ograniczonym zakresie. (…)Opowiadaj swoim dzieciom o twoich własnych wartościach, zaangażowaniu i działaniach, i tłumacz im to wszystko. Świadomość, że ich właśni rodzice odgrywają role koliberków, na co dzień zdobywając się na drobne gesty, przyniesie im ukojenie . Druga postać poczucia winy, powszechna wśród nadwydajnych dzieci, to perfekcjonizm. Bardzo wymagające względem siebie obwiniają się za to, że nie osiągają takiego poziomu perfekcji, do jakiego aspirują. Także w tym przypadku trzeba nakierować je na rozsądniejsze oczekiwania.” Choć powyżej przemyciłam troszkę z książki „Pomóż dziecku mniej myśleć” o poczuciu winy, to wiedz, że autorka opisuje także to, jak pomóc dziecku w przypadku smutku, lęku i niepokoju, gniewu, wstydu, frustracji, radości, hiperemaptii, a nawet naduczciwości. Brzmi ciekawie? I takie jest. Temat hiperemaptii doskonale pokazuje, jak bardzo wychodzimy z własnej skóry, narażając się, aby tylko wyręczyć drugiego człowieka. Idąc za słowami autorki: „Aby kontrolować własną empatię i nie wchodzić w rolę wybawcy, trzeba nauczyć się wycofywać i nie oceniać sytuacji po pozorach. To znaczy: „nigdy nie reagować pod wpływem emocji”. Cóż za wyzwanie dla nadwydajnych, nawet tych dorosłych! Trzeba nauczyć się odróżniać współczucie od litości. Istnieją urodzone ofiary, które uwielbiają się żalić i manipulują innymi za pomocą swoich utyskiwań. Są również tacy, którzy cierpią i napotykają trudności, ale się z tym nie obnoszą. Każdy musi być w stanie rozwiązać własne problemy. Nie można niczego załatwiać za innych.” Temat warty wgłębienia, nie tylko przez dziecko, ale również osobę dorosłą. Polecam. „Problem z empatią polega na tym, że skłania nas do litowania się także nad draniami.” ~fragment z „Pomóż dziecku mniej myśleć” Książka autorstwa Christel Petitcollin może stać się świetnym przewodnikiem nie tylko dla wysoko wrażliwych dzieci, ale również dla ich rodziców. Zawarta w publikacji wiedza pozwala zrozumieć, jak wygląda wewnętrzny świat wysoko wrażliwego dziecka i z jakimi wyzwaniami musi się mierzyć. A co najważniejsze autorka uczy czytelnika innego spojrzenia na wrażliwość, i to co z nią jest związane. Tę książkę polecam każdemu młodemu i dorosłemu człowiekowi. Im więcej wiemy o swoich myślach i uczuciach, tym większe pojawia się w nas samozrozumienie. Innymi słowami, przy pomocy tej książki warto oszlifować diament jakim jest WWO. Jeśli znajdziesz chwilę, to proszę daj znać, w komentarzu poniżej, czy masz w swoim domu taki mały „diament do oszlifowania”? Jeśli tak, to jaką radę dał/a byś innym rodzicom? Czekam na wieści od Ciebie. Autorka: AGNIESZKA ZBLEWSKA ODSZUKAJ RADOŚĆ W KILKU SŁOWACH - CZYTAJ i UCZ SIĘ DZIENNIK MIŁOŚCI WŁASNEJ „DZIENNIK MIŁOŚCI WŁASNEJ” to e-book dla każdego, kto chce zacząć siebie kochać. To propozycja dla wszystkich którzy pragną patrzeć na siebie oczami szacunku, zrozumienia, akceptacji i wdzięczności ❤❤❤ (więcej…) CZYTAJ ELIKSIR PEWNOŚCI SIEBIE ELIKSIR PEWNOŚCI SIEBIE, czyli jak pokonać wewnętrzne i zewnętrzne blokady? Istnieją takie momenty, w których z wielkim cierpieniem na duszy wątpimy w siebie. Nie czujemy się zbyt dobrze we własnej skórze, odczuwamy ucisk w gardle, nogi odmawiają posłuszeństwa, a serce zbyt szybko zaczyna bić. Człowiek sam ze sobą czuje się źle. A wszystko z powodu kulejącej pewności siebie, która daje o sobie znać, w takich momentach, które są dla nas nazbyt obciążające. Dlatego postanowiłam napisać książkę, która dokładnie zobrazuje, jak stać się pewnym siebie człowiekiem. (więcej…) CZYTAJ Źródła braku pewności siebie, czyli skąd u ludzi niskie poczucie wartości? „Źródła braku pewności siebie” to e-book dla każdego, kto chce wziąć pewność siebie w swoje ręce i podjąć decyzję, co dalej powinien z nią zrobić. To nade wszystko źródło schematów głęboko zakorzenionych w podświadomości. To prawda o tym skąd u ludzi niskie poczucie wartości, jak również o tym, co wpływało i wpływa cały czas na naszą pewność siebie. W e-booku: (więcej…) CZYTAJ TOXIC 2, jak poradzić sobie z miłością, która Cię niszczy? Toksyczna więź… Coraz bardziej świadomi, a jednak wciąż tak bardzo nieświadomi… Niestety wciąż zbyt wiele osób tkwi w toksycznych relacjach, całkowicie rujnując swoje zdrowie psychiczne. Nazbyt wiele osób wciąż nieświadomie oddaje swoje życie w ręce wampira emocjonalnego. Traci wszystko – szczęście, radość, poczucie bezpieczeństwa, spokój, swoje prawa, zdrowie i to wszystko w imię zasad, które zostały zbudowane przez toksycznego wampira. Jednak w życiu każdego z nas przychodzi taki moment w których pragniemy tylko jednego – wolności i rozumienia… Czy należysz do tych osób? (więcej…) CZYTAJ TOXIC, jak sobie radzić z osobami, które utrudniają Ci życie? Emocjonalnie wykorzystani… Emocjonalny wampir to szantażysta o wielu twarzach. Gra i wykorzystuje – owija sobie nas wokół palca i nawet nie wiemy kiedy, a już zachowujemy się tak, jak on sobie tego życzy. To nie Twoja wina!!! Emocjonalny szantażysta to cholerny manipulator – wykorzysta wszystko i wszystkich, by zdobyć to, co jest mu w danej chwili potrzebne. W nosie ma uczucia innych – najważniejsze to podbudowanie własnego ego… Najtrudniejszy moment naszego życia to ten, w którym w końcu zdajemy sobie sprawę z faktu, że ta osoba nas krzywdzi. Ciągła krytyka, obgadywanie, niedorzeczne plotki, brak szacunku, obojętność ze strony bliskich… Odczuwasz to u siebie w życiu? (więcej…) CZYTAJ CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI Sztuka perswazji to sposób na życie… Choć mylona z manipulacją, to jednak jest bardzo daleka od tego postępowania… Perswazja to sposób przekonywania do własnych racji bez wpływu na zdrowie innej osoby. Pomaga dojść do konsensusu poprzez dyskusję zainteresowanych stron nad zaistniałym problemem – tym samym otwiera drogę do jego rozwiązania. Jest również nieodzownym czynnikiem łagodzącym wszelkie kłótnie, czy spory. Należy pamięć, że perswazja nie polega na zmuszaniu, jak to lubi robić manipulacja. Perswazja nigdy nie jest powiązana z kłamstwem, czy mówieniem nieprawdy. Skupia się przede wszystkim na argumentowaniu danych twierdzeń i postaw w sposób rzeczowy i kompetentny. …ale dość z teorią… Czas zobaczyć, czego nauczy nas CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI… Publikacji pomoże przede wszystkim opanować bezcenne techniki życia wśród wielu różnych osobowości… (więcej…) CZYTAJ DEPRESJA NIEWIDZIALNY WRÓG DEPRESJA WCIĄŻ OBECNA… Do tej pory na temat depresji powstało wiele książek, jednak wszystkie „jakieś takieś”… Niby służą pomocą, a wciąż zbyt wiele w nich skomplikowanych terminów… Zbyt mało poradników – zbyt mało prostych przekazów… Dzisiaj chcę Ci przedstawić pozycję, która jest daleka od medycznych nierozumianych słów. Nie znajdziesz tu nic trudnego do zrozumienia. Ta książka jest napisana, by służyć i pomagać – ma zwiększyć świadomość samego chorującego, jak i jego najbliższych, którzy walczą razem z nim. (więcej…) CZYTAJ ZBURZĘ TEN MUR CZAS NA ZMIANY… Czy masz czasem tak, że gdziekolwiek się ruszysz, to napotykasz na mur? Próbujesz coś zmienić, coś osiągnąć, ale nic się nie zmienia? Jest pewien sposób na to… Czas zburzyć ten okropny mur, który przez lata budowany był przez porażki, negatywne myśli, krzywdzące opinie, brak pewności siebie, trudne dzieciństwo, okrutne utarte schematy… Wszystko, czego teraz potrzebujesz, to uświadomienie sobie, jak dotrzeć do własnego szczęścia. Dzięki tej książce odzyskać siebie – zrozumiesz i zaakceptujesz, a przede wszystkim nauczysz się prawdziwie żyć. Trener rozwoju osobistego pomoże Ci zrozumieć, co to znaczy żyć pełnią życia. (więcej…) CZYTAJ WŁADCA SŁOWA Władca słowa… Jak skutecznie i celnie wymierzać słowo, aby osiągnąć władzę nad ludzkimi emocjami? Książka, której opis właśnie czytasz, stawia sobie za cel dać Ci władzę nad ludzkimi emocjami. Będzie tu mowa o tym, jak możesz się nauczyć sięgać poza racjonalne motywy innych ludzi i oddziaływać bezpośrednio na ich instynkty, rozbudzając i rozpalając swymi słowami ich wyobraźnię. Pokażemy Ci, w jaki sposób, sięgając poza racjonalne motywy słuchacza, możesz rozpalać wyobraźnię samymi słowami. Czyli, w skrócie, dowiesz się przede wszystkim… Nauczy się – Jak bezpośrednio wpływać na ludzkie instynkty, emocje i wyobraźnię, sprawiając, że wszelkie Twoje sugestie staną się nieodparcie fascynujące, zniewalające i hipnotyczne? (więcej…) CZYTAJ POTĘGA ŻYCIA – Jak zacząć od nowa, nie zmieniając wszystkiego wokół? Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia staje oko w oko z potrzebą zmiany, która często przychodzi niespodziewanie i od której tak naprawdę nie ma odwrotu. Zmiana dotyczy różnych sfer naszego życia, ale w dużej mierze będzie krążyć wokół wewnętrznej potrzeby natychmiastowej odmiany własnego losu… Wewnętrzny głos krzyczy: „muszę coś zmienić, bo inaczej zwariuję”… Zmiana jest nieunikniona, a Ty od dzisiaj stajesz się jej mapą i przewodnikiem… (więcej…) CZYTAJ
dziecko wysoko wrażliwe w szkole