Jeszcze do niedawna facet był czuły, a relacja między nami bliska, teraz zaczął się bez powodu dystansować/oddalać, jest chłodny Czasami mam wrażenie, że mnie olewa (nie odzywa się
Teraz odzywa się sporadycznie, nie angażuje się w dłuższą rozmowę jak kiedyś, aczkolwiek zaproponował spotkanie w niebanalnym miejscu. W tym samym czasie pojawił się mój kolega (pan Y), który podoba mi się od 4 lat. 100% facet, który nie lubi zakupów, dla niego najpiękniej wyglądam bez makijażu <3 i po naszym 1 pocałunku w
Od dawna nie randkowałam bo mam stałego partnera od kilku lat, jednak był taki okres czasu, kiedy często poznawałam nowych facetów. I przeważnie to oni sami narzucali taki styl, że to oni inicjowali randki, pierwszy pocałunek itd., o ile oczywiście byli zainteresowani, ja też sama wykazywałam czasem sama inicjatywę, jednak zawsze wychodziło tak, że to mężczyzna bardziej zabiegał.
Mój mąz jest takim typem.Obraża się zarówno na mnie jak i na córkę.Ja to olewam ale moja córka przeżywa bardzo.Szczególnie to gdy mąż obraża się i nie odzywa się do mnie. Dla mnie to objaw gówniarstwa i wiele razy mówiłam mu,że nikt takich zachowań nie lubi i warto,żeby dziecko nie przejmowało takich wzorców.
Cóż, decydując się na takie ruchy podejmujemy pewne ryzyko. Właściwie szansa, że nie zobaczymy faceta kolejny raz jest taka sama jak to, że obudzi nas śniadaniem, kawą i całusem w czoło. Jeżeli facet nie odzywa się po seksie, to najprawdopodobniej tylko na seksie mu zależało.
tak wstrętny sposób?nie daje sobie z nim rady pomocy.Jestesny razem od wielu lat.Nie umiejymy się dogadywac głównie przez niego.Jest kłótliwy nerwiwy i nie planuje się zmienić.Rzadza akceptacji jego zachowan i humorów.W przypadku gdy nie wykonuje jego polecen i warunków jakie stawia(nie możesz mieć kolegów nie wolno ci gadać że sąsiadami zmienić masz się tylko ty),obraża
. Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 16:15: nie warto, koleżanka jest zazdrosna i to bardzo, chce mieć ciebie tylko dla siebie, bo tylko ty się z nią kolegujesz. nie warto, ona sama zrozumie, że popełniła błąd, a pewnego dnia do ciebie przyjdzie się poprosić, że by było tak jak dawniej xd Odpowiedzi Ja też tak miałam dokładnie tak samo obrażała się doslownie o wszystko porozmawiaj z nią o tym,że to głupie,że ciagle się głucicie i wymyślcie,że gdy któraś z was się pokłoci musi przynieść czekoladę,dziecinne ale nam pomaga :D jeżeli sądzisz że chcesz się dalej przyjaznić to ok. Najlepiej pójdz do niej i powiedz że masz dość żę ciągle strzela fochy o takie gó .wna :D Raczej nie. Ona chce mieć ciebie tylko dla siebie, a nie tak funkcjonuje świat. Człowiek chce mieć wielu towarzyszy i ona powinna to rozumieć. blocked odpowiedział(a) o 16:16 Dziwna jej, że możesz rozmawiać z innymi ludźmi. To że ona kogoś nie lubi, to nie znaczy, że ty ich nie jesteś jej własnością. to zależy bo możecie sie przyajźnić długo i mogą jej hormony buzować, ale jeśli nie dawno sie znacie to znaczy że nie znasz jej dobrze. porozmawiaj z nią, powiedz znajomym że ją bardzo lubisz i że zrobisz dla niej wszystko i żeby gadoli o tym pomiędzy sobą klasie to może usłyszy . ratuj przyjaźń - jeśli naprawdę zrobisz dla niej wszystko , ale ustal pewne sprawy z tą dizewczyną. blocked odpowiedział(a) o 12:50 Mam IDENTYCZNĄ sytuację. Moja przyjaciółka obraża się wszystko, co jej nie będzie pasować. Kiedyś, gdy tak robiła, to zawsze starałam się z nią pogodzić, latałam za nią i prosiłam, żeby nie była zła. Jednak to rzadko coś dawało, a jej 'fochy' były co raz częstsze. No i w końcu powiedziałam sobie: "Pi*rdolę. Jak chce się obrażać to spoko, ja nie będę za nią latać." No i tak zrobiłam. Lekceważyłam jej naburmuszoną minę, i normalnie do niej mówiłam, jak odchodziła, to nie szłam za nią, i powiem Ci, że szybciej przestawała być zła, niż jak na nią naciskałam. Po prostu jeżeli jej zależy, to sama przyjdzie, a nie ty się będziesz użalać nad panią obrażalską. :v O to moja rada. Tak to już jest w przyjaźń i no ale postaw się na jej miejscu ty też czasem jesteś zazdrosna co nie ? Każdy jest taka już natura człowieka sama mam często taka sytuację z moją bff i powiem ci że też to denerwuje ale w końcu to moja bff kto się lubi ten się czubi zawsze za nią biegam i przepraszam gdy się coś takiego stanie A pewnego razu miałam [CENZURA] i sama przyszła się pogodzić. Jeśli jej na tobie zależy sama zrozumie swoje błędy najlepiej z nią porozmawiaj i nie zachowuj się jak ona bo ci tak zostanie. Tak jest zawsze, z wiekiem dorośnie i już przestanie się tak obrażać. narazie musisz to ignorować potem zrozumie błędy i wróci blocked odpowiedział(a) o 16:14 blocked odpowiedział(a) o 16:14 ja mam charakter tak jakby twoejej przyjaciolki XD mysle ze warto ratowac przyjazn , a pomoc ci za bardzo nie umiem , bo sama jestem `jak twoja przyjaciolka` ; D annalynn odpowiedział(a) o 16:14 jakie mi to znajomeratować możeszpogadaj z nią Uważasz, że ktoś się myli? lub
Dołączył: 2011-03-08 Miasto: Bytom Liczba postów: 778 5 grudnia 2011, 17:51 Dziewczyny pisze tutaj bo chcę się Was poradzić. Z moim facetem zawsze codziennie rozmawialiśmy. Albo po 2h przez telefon a jak nie to smsy. We czwaretk coś się musiało stać bo w ogóle siedział a facebooku dostępny i nic do mnie nie pisał. ja do niego napisałam i wyczułam, że jest na mnie trochę o coś zły. Napisał że musi lecieć.. no to ok. powiedział, że pogadamy w sobote albo niedziele. juz byłam zdziwiona czemu nie w piątek, ale przemilczałam. Nie odezwał się do mnie do tej pory. Jeszcze nigdy nie było takiej sytuacji zebysmy się tyle nie odzywali. jestem Wściekła. Bo nie rozumiem co to za dziecinada. jak się coś ma do kogoś to powinno się to powiedziec.. szczególnie zwiazek powinien się opierac na szczerości. ja nie jestem duchem świetym zeby przewidywac o co moze miec do mnie pretensje. Przybieram sobie rózne rzeczy do glowy, ale naprawde nic nie zrobiłam. Jestem mega wnerwiona. obiecalam sobie ze poczekam az do mnie napisze, ale juz nie wytrzymuje. Chce do niego zaraz napisac. Nie chcę być ani miła ani zbyt chamska chciałabym mu dopiec zeby żałował swojeog postepowania i zeby zrobilo mu sie glupio. Planuje mu napisać: Jak się czujesz nie odzywając się tyle czasu do mnie? pytam bo ciekawa jestem czy taki stan rzeczy ci średnio mi to pasuje.. moze macie jakieś propozycje? moze ktoras z Was byla w takij sytuacji? prosze pomóżcie. Dołączył: 2011-02-12 Miasto: Uganda Liczba postów: 1732 5 grudnia 2011, 20:09 ło boziu ty nie jesteś duchem świętym, a my tym bardziej!!! Dołączył: 2011-05-21 Miasto: Kraków Liczba postów: 15432 5 grudnia 2011, 20:09 jak Ci nie odpisywał to pewnie urządzał dziką orgię z Twoimi przyjaciółkami. Wasze wypowiedzi mnie dobijają... czemu jak ktoś nie odpisuje = od razu zdradził/nie kocha? mam zamiaru moderować tego postu, nie odpowiadam za problemy techniczne vitalii, tak jakby co Edytowany przez zaprawdeprzekletemiejsce 5 grudnia 2011, 20:10 Dołączył: 2010-05-01 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1596 5 grudnia 2011, 20:18 broń Boże nic nie pisz! W sobotę to w osobotę. Nie zadzwoni wtedy, tylko później - nie odboerz za pierwszym razem. Ale będzie miał zagwozdkę ;)Szczerze, to tylko to działa na facetów. Jak lekko olejesz, zajmiesz sie swoimi sprawami, to sie opamiętają. Wypróbowałam juz wszystkiego, bo od mojego to taka cholerna duma bije, że aż ma się go ochotę przetrzepać porządnie. Nic nie powie, do błędu sie nie przyzna jeszcze mi jest w stanie nawrzucać. A jak sie tym nie przejmę, tylko zacznę robić swoje, przez tydzień kompa nie włanczam żeby nie kusił, to w pt otwieram i odbieram milion wiad, że chce sie spotkać i przeprasza ze łzami w oczach. Tylko poczucie straty jest w stanie pokazać że na początku, bo wcześniej jak mówisz dużo gadaliście, będziesz się bała, że nie zadzwoni, albo że jesteś beznadziejna, albo że jestes dla niego okrutna - nic z tych rzeczy. tez chce chłopina trochę wolności, obraża się, nie mówi o co, to ty masz zacząć czytac w myślach??? Nie tak się sprawy załatwia. I nie daj się. Nic nie pisz, bo w przyszłości nic się nie zmieni, nie nauczy się, a o to chdzi żeby sie zacżąć rozumieć, rozmawiać i CIĘ BOŻE NIE PISZ DO NIEGO! SAM MA SIĘ ODEZWAĆ. Wtedy zapytasz co sie stało i ci chętnie powie, wdzięczny że dałaś mu odsapnąć, a teraz może się zwierzyć jak przyjaciółce. Nie pisze? Masz swoje sprawy którymi się możesz zająć. Nawet jeżeli ma problem, to bardzo trudno mu się przyznać i naciskając tylko pokazujesz mu jaki jest beznadziejny i bardziej dołujesz. Niech się sam pierwsze z tym zmierzy. Poznawanie się to proces. Małymi kroczkami nie wszystko na raz. paperblond 5 grudnia 2011, 21:32 Związek oparty na rozmowach na facebooku i smsach? To dopiero genialne... ddaaiissyy 5 grudnia 2011, 21:50 Wiesz co, cisza ze strony faceta zazwyczaj oznacza jedno - juz nie chce mu sie z toba gadac. Szczegolnie jak jest to zwiazek na odleglosc. Jakby mu zalezalo to by sie odzywal, takie ciche dni nigdy nic dobrego nie oznaczaja to jest pewne. wychowana 5 grudnia 2011, 22:01 ja bym sie nie odzywła i siedziala cicho wychowana 5 grudnia 2011, 22:01 napisz jaką podjełas decyzje Dołączył: 2010-05-01 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1596 5 grudnia 2011, 22:06 ddaaiissyy napisał(a):Wiesz co, cisza ze strony faceta zazwyczaj oznacza- juz nie chce mu sie z toba gadac. Szczegolnie jakto zwiazek na odleglosc. Jakby mu zalezalo to by sietakie ciche dni nigdy nic dobrego nie oznaczaja to jestprzepraszam, ale tylko jedno sie cisnie na usta - ale głupota!Każdy potrzebuje trochę czasu dla gadając 2h dziennie codziennie. Można zwymiotować po pewnym czasie. Ja gadałam nawet po... 12. siadałam po południu, kończyłam rano, gdy mama szła do pracy rano, aby mnie nie przyłapała. To z czasem mija, tylko ty sie przyzwyczaiłaś, później cie to złapie i dlatego teraz ci ciężko się pogodzić z tym faktem. Czyli każdy ma mieć wiecznie dobry humor i wszystko mu musi zawsze pasować? Czy z toba tak właśnie jest? Jeżeli tak, to gratuluję i zapraszam na research, może jakiś ewenement ewolucji, będzie co badać. Weź się nie stresuj, to nie koniec świata. Chcesz wyjść na desperatkę? To dopiero samobój. Czekaj, a później możesz mu powiedzieć, że to było dla ciebie ciężkie, martwiłaś się i dobrze że już mu przeszło. tyle i życzę szczęścia :) Jeszcze jesteście na początku. Na razie nie możesz przewidzieć co to znaczy (o ile coś znaczy). To jeszcze żaden 'koniec' :) Dołączył: 2011-11-08 Miasto: Mińsk Mazowiecki Liczba postów: 314 5 grudnia 2011, 22:13 Ty czekałaś aż on się odezwie a on czekał aż Ty się odezwiesz. Przypomina to walkę o to kto prędzej się złamie. A przecież nie o to chodzi w związku. Napisz mu szczerze co czujesz. Jeśli nie odpowie lub Cię spławi to daj sobie spokój. Dołączył: 2011-08-07 Miasto: Skalista Kraina Katalonii Liczba postów: 3487 5 grudnia 2011, 22:16 Podaj Jego nr tel., to Go op... chorem:-)
facet się obraża i się nie odzywa